Bielany Wr. – Krzyżowice – Solna – Wierzbice – Kobierzyce – Bielany Wr.

Tym razem wybrałem się na wycieczkę objazdową przez okoliczne południowe wioski za granicami Wrocławia. Moja trasa zaczyna się jak zwykle w Bielanach Wrocławskich. Można wystartować tradycyjnie z parkingu koło POCO (obecnie to jest Momax) i potem w Tęczową i Logistyczną koło magazynów Amazon. Po około 2,5 km wpadamy na zamkniętą dla ruchu ścieżkę rowerową przez pola prowadzącą do Domasławia.

Jest to pierwsza wioska na naszej trasie. Charakterystycznym miejscem jest boisko do piłki nożnej przed skrzyżowaniem na którym skręcamy w prawo i kierujemy się drogą rowerową „T3”. Około 4 km trasy. Następnie kierujemy się na Chrzanów w którym mamy rozjazd na Kobierzyce prosto i Żerniki Małe w prawo. Tym razem skręciłem w prawo na Żerniki Małe lecz wcześniej są  Racławice Wielkie które są mniejsze :-).

A zatem przez Racławice Wielkie przelatujemy z rozpędu bo są małe 🙂 i wpadamy do Żernik Małych które jednak są większe . W Żernikach skręcamy w lewo na Krzyżowice i dalej prosto. Natomiast w Krzyżowicach w prawo ulicą Ogrodową w kierunku na Gniechowice. Warto zaznaczyć, że od Racławic Wielkich jedziemy drogą rowerową oznaczoną jako ‚K2’ Do Gniechowic prowadzi wąska lecz całkiem przyjemna droga. Jest to chyba najgorszy odcinek drogi asfaltowej, asfalt trochę spękany i porowaty, ale bez paniki, można spokojnie przejechać, po drodze spotkałem kilku rolkowiczów więc nie jest źle.

W Gniechowicach jest, moim zdaniem, najtrudniejszy odcinek ponieważ trzeba tak około 200 m przejechać dość ruchliwą drogą 346 z Gniechowic w kierunku na Wierzbice. Ale bez paniki, po 200m skręcamy w boczną drogę na Żurawice. Wspaniały odcinek z idealnym gładkim asfaltem (który jest lepszy i gładszy od toru wrotkarskiego na Nowym Dworze), po drodze można spotkać wielu rowerzystów i zabłąkanych rolkowiczów. Mówię zabłąkanych bo od Bielan jest około 18km więc mało kto się tutaj zapuszcza.

W Żurawicach, ładnie i przyjemnie, wiele ławek przy drodze, można zrobić sobie przerwę. Dalsza droga prowadzi przez przejazd kolejowy (na razie jeszcze nieczynny, ale przyszłościowo będzie to chyba kolej do Sobótki). Za przejazdem chwila chwila, moment i już jesteśmy w Solnej. Miasteczko małe, ale przyjemne. W tym momencie moje Endomondo zasygnalizowało mi 20 km wycieczki, to był sygnał aby zacząć kierować się w drogę powrotną. Oczywiście nie tym samym szlakiem, lecz w kierunku na Wierzbice i Królikowice. Drogi dobrze oznaczone, dobrej jakości więc nie ma co opisywać. Z Królikowic to już mała chwilka i jesteśmy w Kobierzycach z których kierujemy się na Chrzanów i dojeżdżamy do miejsca w którym skręcałem 2 godziny wcześniej kierując się na Racławice Wielkie. Od tego momentu wracamy już po własnych śladach kierując się na Domasław, boisko sportowe i przez magazyny do Bielan Wrocławskich.  Cała wyprawa zajęła mi około 2:40 i wyniosła około 41 km.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *